Roki odszedł. Zawsze będzie o Tobie pamiętać olbrzymie.

Gościł u nas Roki… odszedł 2 stycznia. Nie sądziliśmy, że tak szybko trzeba będzie się żegnać.
Spędził u nas kilka miesięcy.
Nie był pod opieką naszej Fundacji, przyjechał z Kozienic od dziewczyn, które robią super robotę.
Poproszono nas o awaryjne lokum. Roki przybył schorowany i kłapiący zębami z bólu i strachu. Został u nas już do końca.

Dziękujemy Wam dziewczyny za super współprace, wszystko w punkt. Opłacanie faktur, zamawianie karmy dla niego.
Dziękujemy też za zaufanie. Roki zagościł w naszych sercach. Szybko okazało się, że to cudowne psisko.
Cieszył się jak szczeniak, gdy odwiedzaliśmy go w hotelu.
Zawsze wychodziło się od niego z łapami odbitymi na spodniach i uślinionymi rękawami 🙂 Dzielił wybieg bezkonfliktowo z naszymi pieskami.
Bardzo ciężko było się z nim żegnać. Odszedł dziś przytulany i trzymany za łapkę. Całą noc czuwała przy nim Dominika, był w cieple, przy kominku, na kocyku… walczyliśmy do końca, ale nadszedł czas winni byliśmy pozwolić mu odejść.
Żegnaj olbrzymie… Tak Cię zapamiętamy.