Dusia

Kto kojarzy cytat z Hamleta:
„Zdaje mi się, że widzę… gdzie?
Przed oczyma duszy mojej.”

Patrzeć duszą to znaczy patrzeć uczuciami, sercem, wiarą.
Dusia tak patrzy na świat od jakiegoś czasu…

Dusia szuka domu, w którym zazna miłości i troski, gdzie zapomni o swojej smutnej historii.

To śliczne stworzenie było maszynką do zarabiania pieniędzy przez jakiegoś bezdusznego człowieka.
Tylko ona wie, co wtedy się działo z nią i jej maluchami, jak była przetrzymywana, traktowana… Tego można się tylko domyślać.

Dusię wraz z dziećmi znaleziono w lesie wyrzucone jak śmieci, jak odpad.
Wszystkie pieski był skrajnie przerażone i dzikie.
Co ten człowiek im zrobił?
Co musiało się dziać, że psy piszczały ze strachu, a ludzka ręka była dla nich najstraszniejszym potworem?

Wiadomo na pewno, że Dusia była głodzona. Została znaleziona już w stanie skrajnego wygłodzenia, a to sprawiło, że Dusia nie widzi. Wygłodzenie spowodowało degradację siatkówki oka…

W całym tym psim nieszczęściu znaleźli się ludzie z sercami.
Wszystkie pieski znalazły schronienie.

Dusia została przebadana, zaszczepiona, wykastrowana, zsocjalizowana ze światem i człowiekiem.
Już nie boi się ludzi 🙂
Chce się przytulać, głaskać, chce być wśród nas.

Jest suczką niezwykle pozytywną i łagodną, szybko przystosowała się do nowych warunków.
Poczuła się bezpieczna i zaufała.
Już wie, jak podrużuje się samochodem, jak spaceruje na smyczy, jak wygląda wizyta u weterynarza 🙂
Poznała też czym jest mieszkania w domu i spanie na kanapie.

Szuka domu, który obieca jej, że nigdy jej nie potraktuje jak śmiecia. W swoim życiu dość się nacierpiała.
Wymarzony dom Dusi jest pełen ciepła i miłości.

Data urodzenia: 05.2012
Kastracja: tak
Waga: 7 kg


Opiekun wirtualny:

Koszt miesięczny:
Wciąż brakuje:

Imię i nazwisko

Adres email

Imię psa

Jaką kwotą chcesz wspierać